Bajka na Halloween: Duch Starego Młyna
W małej wiosce, otoczonej zielonymi wzgórzami i kolorowymi drzewami, stał stary młyn. Był to piękny budynek, z wysokim dachem i drewnianymi oknami, ale od lat nikt go nie odwiedzał. Wszyscy mówili, że w młynie mieszka duch, który czeka na przyjaciół. Kiedy zbliżało się Halloween, dzieci w wiosce zaczynały opowiadać sobie historie o tajemniczym duchu młyna.
Pewnego dnia, trójka przyjaciół – Kasia, Tomek i Ania – postanowiła odwiedzić młyn. Słońce świeciło jasno, a liście spadały z drzew, tworząc kolorowy dywan na ziemi.
„Czy myślicie, że duch jest prawdziwy?” – zapytała Kasia, idąc w stronę młyna.
„Na pewno!” – odpowiedział Tomek z szerokim uśmiechem. „Może opowie nam jakąś ciekawą historię!”
Ania, która była zawsze trochę ostrożniejsza, dodała: „Ale co jeśli będzie straszny? Co jeśli nas przestraszy?”
Kiedy dotarli do młyna, jego drzwi były lekko uchylone. Dzieci spojrzały na siebie z ekscytacją i niepewnością. W końcu Tomek powiedział: „Nie ma co czekać! Wchodzimy!”
W środku młyna panowała tajemnicza atmosfera. Ściany pokryte były pajęczynami, a powietrze miało lekki zapach zboża. Dzieci zaczęły się rozglądać, szukając znaku, że duch jest w pobliżu.
Nagle usłyszeli cichutki głos: „Cześć, dzieci!”
Kasia, Tomek i Ania popatrzyli na siebie w zdumieniu. „To musi być duch!” – szepnęła Kasia.
„Nie bójcie się! Jestem duchem przyjaźni, a nie strachu!” – powiedział głos. Z ciemnego kącika młyna wyłoniła się postać – była to przezroczysta sylwetka staruszka z długą brodą i uśmiechem na twarzy.
„Jak masz na imię?” – zapytała Ania, nieco drżącym głosem.
„Nazywam się Pan Młynarz. Mieszkam tutaj od zawsze, pilnując, aby młyn był bezpieczny i szczęśliwy.”
Kasia, nieco odważniejsza, podeszła bliżej. „Dlaczego nikt nie odwiedza młyna?”
„Ludzie boją się tego, czego nie rozumieją. Ale nie musicie się bać! Jestem tu, aby dzielić się moimi opowieściami!”
Tomek, zaciekawiony, zapytał: „Jakie opowieści?”
„O dawnych czasach, kiedy młyn był pełen życia. Kiedy ludzie przychodzili tu po mąkę i opowiadali sobie historie. Chcecie usłyszeć jedną z nich?”
„Tak, tak!” – zawołały dzieci w chórze, ich oczy błyszczały z radości.
„Dawno, dawno temu, jeden młynarz miał niezwykły talent. Każdego dnia, gdy mielił ziarno, opowiadał najbardziej niesamowite historie o odważnych rycerzach, pięknych księżniczkach i tajemniczych smokach. Dzieci z całej okolicy przychodziły, aby go słuchać. Młyn był zawsze pełen radości i śmiechu.”
„A co się stało z młynem?” – zapytała Ania.
„Przyszedł czas, gdy ludzie zaczęli zapominać o opowieściach. Młyn przestał być odwiedzany, a ja stałem się samotny. Ale teraz, gdy wy przyszliście, czuję, że młyn znów ożywa!”
Kasia spojrzała na przyjaciół i powiedziała: „Możemy przychodzić tu częściej i opowiadać historie!”
Tomek dodał: „Tak! Będziemy zapraszać inne dzieci, aby mogły słuchać Pana Młynarza!”
„To wspaniały pomysł!” – ucieszył się duch. „Im więcej przyjaciół, tym więcej radości i opowieści!”
Od tego dnia dzieci przychodziły do młyna regularnie. Każde Halloween organizowały wielką imprezę, na którą zapraszały wszystkie dzieci z wioski. Pan Młynarz opowiadał im niezwykłe historie, a dzieci razem z nim śmiały się i bawiły.
Pewnego wieczoru, po zakończonej zabawie, Kasia powiedziała: „Cieszymy się, że przybyliśmy do młyna. Dzięki tobie nauczyliśmy się, jak ważne są opowieści i przyjaźń.”
„Pamiętajcie, dzieci,” – odpowiedział Pan Młynarz z uśmiechem. „Opowieści mają moc łączenia ludzi. Nigdy nie zapominajcie o tym!”
I tak, dzięki odwadze i ciekawości trójki przyjaciół, stary młyn znów stał się miejscem pełnym radości i śmiechu. A duch Pana Młynarza, zamiast straszyć, stał się najlepszym przyjacielem dzieci, dzieląc się z nimi magią opowieści i mądrością, która trwała przez pokolenia.